Artykuły 23 maja 2015

Czym jest współuzależnienie?

Arnolda Janicka psycholog, psychoterapeuta
Arnolda Janicka
psycholog, psychoterapeuta

Termin współuzależnienie powstał w latach 70-tych. Zaobserwowano wtedy, że najbliższe otoczenie osoby uzależnionej „dopasowuje się do sytuacji” i poszukuje sposobów przetrwania, które okazują się nieskuteczne i destrukcyjne.
Współcześni badacze tematu opisują/definiują współuzależnienie w kategoriach zaburzenia osobowości, wyuczonych zachowań, wzoru/modelu relacji lub jako proces równoległy do uzależnienia. Niezależnie od definicji problem występuje realnie i ma wielu przedstawicieli/przedstawicielek, którzy czują się uwikłani w relację, a równocześnie nie potrafią powiedzieć na czym to uwikłanie polega i gdzie ma swój początek.

Bliska relacja z drugim człowiekiem jest podstawową ludzką potrzebą. Potrzeba ta nie zanika kiedy partner/partnerka/dziecko powoli zmierza w kierunku uzależnienia, zachowuje się nieodpowiedzialnie, odsuwa się, coraz więcej czasu poświęca swoim nałogowym zachowaniom.

Chcemy kochać i być kochani, często wierzymy, że miłość uzdrawia, zmienia świat, jest cierpliwa i łaskawa. Dlatego wybaczamy, pomagamy, mamy nadzieję…

Z czasem inwestujemy coraz więcej energii, aby zmienić zachowanie drugiej osoby, którego nie akceptujemy. Tłumaczymy, idziemy na kompromis, ustępujemy, poświęcamy się, prosimy, później przekonujemy, naciskamy, stawiamy ultimatum, oskarżamy, obrażamy się, wściekamy…

Nasze zachowanie jest rekcją na brak równowagi w relacji i ma na celu przywrócenie tego stanu. Nie leczone uzależnienie postępuje, oczekiwania, które były dla nas punktem odniesienia nie mają już racji bytu, granice ulegają przesunięciu lub znikają.

Na tym etapie osoby związane z uzależnionym partnerem/ partnerką posiłkują się iluzjami:
„Nadal wiele nas łączy, kiedyś świetnie się rozumieliśmy, może on /ona w końcu zrozumie, mamy wiele wspaniałych wspomnień”…

Odwołują się do zasad: „prawdziwa miłość wymaga poświęceń, nie można rezygnować gdy jest trudno, nie mogę się tak łatwo poddać”.

Rezygnują z siebie w czym pomaga tłumaczenie: „nie mogę myśleć tylko o sobie to egoizm, i tak nie jestem w nastroju towarzyskim, cieszą mnie drobiazgi np. kiedy on/ona przez chwilę jest taki/taka jak dawniej”

Efektem jest coraz silniejsza więź z osobą uzależnioną oparta na „zanikaniu” własnych potrzeb, samopoświęcaniu się, przejmowaniu odpowiedzialności, stałej kontroli. Stawaniu się satelitą kogoś, kto powoli traci kontrolę.

Dr Judi Hollis opracowała pytania, które są pomocne w identyfikacji opisywanego problemu.
Zamienione na twierdzenia tworzą następujący obraz osoby uwikłanej:

Czuję się bezpiecznie, gdy wszystko jest pod kontrolą.
Czuję się wartościowa/y kiedy jestem potrzebna/y i daję.
Zaniedbuję wiele własnych spraw aby zajmować się Twoimi.
Zanim coś powiem zastanawiam się jak na to zareagujesz i jaką reakcję chcę wywołać.
Odczuwam wszystkie Twoje emocje jak gdyby były moje.
Mam o sobie dobre zdanie gdy czuję Twoją akceptację.
Szukam rozwiązania twoich problemów zanim sam/a je zauważysz.
Jesteś moim całym światem, ja jestem Twoim odbiciem.

Komuś kto nie ma doświadczeń związanych z uzależnieniem w rodzinie wyda się dziwne, że można tak dalece zapomnieć o sobie i poświęcić się „ratowaniu” drugiej osoby.

Paradoksalnie rola uwikłanego partnera daje pewne korzyści:

  • Możliwość spełniania się w roli ratownika/opiekuna/męczennika
  • Utrwalanie zależności, minimalizuje strach prze byciem kimś odrębnym lub byciem z kimś odrębnym
  • Jasny podział na krzywdziciela i krzywdzonego
  • Rezygnacja z budowania własnej tożsamości na rzecz utożsamiania się z problemem uzależnienia bliskiej osoby

Do minusów możemy zaliczyć:

  • Stany depresyjne
  • Rozchwianie emocjonalne
  • Chroniczne napięcie, niepokój, lęk, zmęczenie, utrata sił, napady paniki, problemy somatyczne: częste bóle głowy, żołądka itp… zaburzenia psychosomatyczne
  • Narastające poczucie bezradności i spadek samooceny

Na szczęście coraz więcej osób współuzależnionych/uwikłanych zgłasza się na terapię.

Pierwszym zaskoczeniem jest informacja, że terapia nie służy dalszemu ratowaniu osoby uzależnionej, ale zaopiekowaniu się sobą.

Ten artykuł został opublikowany na stronie ZnanyLekarz za wyraźną zgodą autorki lub autora. Cała zawartość strony internetowej podlega odpowiedniej ochronie na mocy przepisów o własności intelektualnej i przemysłowej.

Strona internetowa ZnanyLekarz nie zawiera porad medycznych. Zawartość tej strony (teksty, grafiki, zdjęcia i inne materiały) powstała wyłącznie w celach informacyjnych i nie zastępuje porady medycznej, diagnozy ani leczenia. Jeśli masz wątpliwości dotyczące problemu natury medycznej, skonsultuj się ze specjalistą.

ZnanyLekarz Sp. z o.o. ul. Kolejowa 5/7 01-217 Warszawa, Polska

www.znanylekarz.pl © 2022 - Znajdź lekarza i umów wizytę.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.